Nie samą fotografią krajobrazową człowiek żyje! Pomyślałem sobie pewnego wieczoru, spakowałem aparat oraz jeden tylko obiektyw (mój ulubiony Zeiss Apo Sonnar 135 ?) i ruszyłem na krakowski Kazimierz w poszukiwaniu kadrów. Fajne są takie spontaniczne decyzje, których wynikiem są spacery po pięknych zakamarkach miast z aparatem w ręce.
Taki rodzaj fotografii zdecydowanie nie jest moją mocną stroną. W sumie to … nie mam mocnych stron jeżeli chodzi o fotografię. Po prostu lubię fotografować nie przywiązując specjalnie uwagi do rezultatów – raz się uda zrobić dobre zdjęcie a raz nie, jednak sam proces robienia zdjęć jest czymś co sprawia mi niesamowitą frajdę. Natomiast jeżeli chodzi o fotografię reportażową to mam opory przed robieniem zdjęć przypadkowo napotkanym ludziom. Zdecydowanie łatwiej jest mi fotografować przyrodę nieożywioną! Na szczęście są momenty, w których ciekawość przezwycięża dyskomfort a to pozwala na przełamanie obaw i spróbowanie swoich sił w takim rodzaju fotografii. Na początek pare zdjęć pod osłoną nocy … ?.








Michał Mikoś
Zapraszamy wkrótce.
Ekipa www.whenlighthitsground.com